Przestępcy posługujący się oszustwami inwestycyjnymi często działają według powtarzalnego schematu, co czyni ich metody łatwiejszymi do rozpoznania. Historia 89-letniego mieszkańca Ostrowca Świętokrzyskiego, który padł ofiarą takiego oszustwa, jest tego przykładem. Starszy mężczyzna, szukając w sieci sposobów na pomnożenie swoich oszczędności, natknął się na atrakcyjną ofertę inwestycji w akcje znanej polskiej firmy naftowej. Przyciągnięty obietnicą szybkiego zysku, zadzwonił pod wskazany numer telefonu, gdzie przekonano go do zainwestowania kwoty przekraczającej 1000 złotych.
Obietnice szybkiego zysku
Po kilku miesiącach inwestor otrzymał informację od rzekomych pracowników działu finansowego o uzyskanym zysku wynoszącym 40 000 złotych. W styczniu skontaktował się z nim kolejny oszust, tym razem podszywający się pod konsultanta, który namówił go do zainwestowania blisko 15 000 złotych. Dodatkowo, fałszywy konsultant doradził wystrzeganie się logowania na swoje konto bankowe. Nieświadomy zagrożenia senior zastosował się do tych zaleceń, jednak wkrótce nabrał podejrzeń, że padł ofiarą oszustwa i stracił ponad 16 000 złotych.
Reakcja na podejrzenia
Po zrozumieniu sytuacji, starszy mężczyzna zgłosił sprawę lokalnej policji w Ostrowcu Świętokrzyskim. Ostrzeżenie dla wszystkich – zachowaj szczególną ostrożność podczas kontaktów z nieznajomymi w Internecie lub przez telefon. Unikaj zaufania do nowo poznanych osób, nie wierz w oferty obiecujące łatwy i szybki zarobek. Nigdy nie otwieraj linków od nieznanych nadawców ani nie instaluj oprogramowania na urządzeniach, z których logujesz się do bankowości elektronicznej.
Ochrona przed oszustwami
W szczególności, gdy kontaktuje się ktoś podający się za analityka giełdowego lub innego doradcę inwestycyjnego, bądź czujny. Podstawowe zasady bezpieczeństwa: nie loguj się do bankowości internetowej po zainstalowaniu programów do zdalnego zarządzania pulpitem, nie udostępniaj danych logowania oraz dokładnie sprawdzaj każdą transakcję internetową. Nigdy nie autoryzuj przelewów, których sam nie zlecałeś.
Źródło: KPP Ostrowiec Świętokrzyski
