Pod rynkiem Sandomierza kryje się podziemne miasto – 470 metrów korytarzy, komór i piwnic, które przez wieki służyły kupcom jako magazyny towarów. Dziś to jedna z bardziej intrygujących atrakcji w tym zabytkowym mieście, która pozwala zejść nawet 12 metrów pod powierzchnię i zobaczyć, jak wyglądało średniowieczne życie handlowe od podszewki.
Wchodzi się przy ulicy Oleśnickich, wychodzi przez ratusz. Między wejściem a wyjściem czeka 45 minut wędrówki przez autentyczne średniowieczne piwnice, które połączono w jedną trasę podczas dramatycznych prac ratunkowych w latach 60. XX wieku.
- autentyczne średniowieczne piwnice
- zachowane fragmenty murów z XIV wieku
- ciekawe legendy i historie
- stała temperatura 10-12°C
- unikalna atrakcja turystyczna w Polsce
Historia podziemi – od kupieckich składów do ratowania miasta
Podziemia powstawały od VIII do XIV wieku, równolegle z rozwojem miasta. Kupcy sandomierscy potrzebowali miejsca na towary, a w mieście ograniczonym murami obronnymi każdy metr był na wagę złota. Rozwiązanie? Kopać w dół.
Przez stulecia pod kamienicami rynkowymi powstawały piwnice i składy na kilku kondygnacjach. Przechowywano tam zboże, wino, tkaniny i wszystko, czym handlowano na szlakach wiślanych. Nikt wtedy nie myślał, że te wyrobiska kiedyś staną się problemem.
W 1963 roku zaczęły się zapadliska. Stare Miasto dosłownie zapadało się pod ziemią. Pewnego dnia nauczyciel miejscowego technikum kupował gazetę w kiosku na rynku – i nagle zapadł się dziewięć metrów w dół. Kiosk zawisł nad dziurą, człowiek cudem wyszedł cało. To był sygnał alarmowy.
Gdy w latach 60. prowadzono prace ratunkowe, odkryto prawdziwy labirynt piwnic na kilku poziomach. Część wyrobisk musiano zlikwidować, ale udało się zachować 470 metrów tras, które w 1977 roku udostępniono turystom.
Zespół z krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej opracował program ratowania dzielnicy. Prace trwały latami. Górnicze ekipy zabezpieczały stropy, łączyły komory, badały konstrukcję. W efekcie powstała trasa, która nie tylko uratowała Stare Miasto przed zapadnięciem, ale też stworzyła unikalną atrakcję turystyczną.
Co zobaczysz w sandomierskich lochach
Trasa prowadzi przez 34 komory na różnych poziomach. Każda ma swoją nazwę – często nawiązującą do legend, postaci historycznych czy miejsc w Sandomierzu. Przewodnik oprowadza grupę, opowiadając o historii miasta, handlu na Wiśle i legendarnych wydarzeniach.
Nie każdy wie, że w podziemiach zachowały się fragmenty oryginalnych murów z XIV i XV wieku. Miejscami widać ceglane obmurownia, które pamiętają czasy, gdy Sandomierz był jednym z najważniejszych miast Królestwa Polskiego.
Temperatura w lochach utrzymuje się przez cały rok na podobnym poziomie – około 10-12 stopni. Latem to przyjemne ochłodzenie, zimą warto zabrać kurtkę. Wilgotność jest spora, ściany miejscami ociekają wodą.
Legenda mówi, że z Bramy Opatowskiej można było lochem przejść aż do wsi Kobierniki, oddalonej o trzy kilometry od miasta. Ksiądz Melchior Buliński, XIX-wieczny monografista Sandomierza, traktował tę opowieść poważnie i zapisał ją w swojej monografii z 1879 roku.
Podczas zwiedzania słychać opowieści o mężnej Halinie Krępiance – to obowiązkowy punkt każdej wycieczki po lochach. Przewodnicy znają dziesiątki historii związanych z podziemiami, od średniowiecznych kupców po współczesne prace ratunkowe.
Praktyczne informacje – bilety, godziny otwarcia, dojazd
Zwiedzanie odbywa się wyłącznie z przewodnikiem w grupach zorganizowanych. Po wykupieniu biletu w kasie przy Rynku 10 dowiesz się, o której jest najbliższe wejście. W sezonie (od 25 kwietnia do 25 października) grupy schodzą co 10-15 minut, poza sezonem rzadziej – czasem co kilka godzin.
Godziny otwarcia:
- Sezon (25 kwietnia – 25 października): 9:00-19:00, ostatnie wejście o 18:30
- Poza sezonem (25 października – 25 kwietnia): 10:00-17:00, ostatnie wejście o 16:00
Trasa jest czynna praktycznie przez cały rok. Aktualne ceny biletów warto sprawdzić na oficjalnej stronie podziemnej-trasy-turystycznej w Sandomierzu lub zapytać w Centrum Informacji Turystycznej przy Rynku 20.
Czas zwiedzania: około 45 minut. To optymalny czas – wystarczająco długo, żeby poczuć klimat podziemi, ale nie za długo dla osób z klaustrofobią czy małych dzieci.
Dla kogo są sandomierskie lochy
Trasa sprawdzi się dla rodzin z dziećmi, które lubią trochę przygody. Dzieci zwykle są zachwycone schodzeniem do podziemi – to trochę jak eksploracja jaskini, tylko bezpieczniej. Opowieści przewodnika o legendach i zapadających się kioskach robią wrażenie.
Miłośnicy historii docenią autentyczność miejsca. To nie jest rekonstrukcja ani atrapa – to prawdziwe średniowieczne piwnice, które przez stulecia służyły kupcom. Zachowane fragmenty oryginalnych murów mają swój ciężar.
Dla osób z problemami z poruszaniem się trasa może być wyzwaniem – jest sporo schodów, miejscami niskie sklepienia, wilgotne i śliskie podłoże. Warto to wziąć pod uwagę przed zejściem.
Jak dojechać do Sandomierza
Sandomierz leży we wschodniej części województwa świętokrzyskiego, przy skrzyżowaniu ważnych dróg. Z Kielc to niecałe 100 kilometrów drogą krajową nr 79, z Opatowa tylko 30 km. Przez miasto przechodzą też drogi krajowe nr 77 i wojewódzka nr 777.
Wejście do Podziemnej Trasy Turystycznej znajduje się przy ulicy Oleśnickich, tuż przy rynku. Parkowanie w centrum Sandomierza bywa trudne w weekendy i sezonie letnim – warto zostawić samochód na jednym z płatnych parkingów przy Starym Mieście i przejść się na piechotę.
Samo Stare Miasto w Sandomierzu jest niewielkie i zwarte. Od parkingu do wejścia do podziemi to maksymalnie kilka minut spaceru. Warto połączyć zwiedzanie lochów z wizytą w innych atrakcjach – ratuszem, zamkiem, katedrą czy Domem Długosza.
Co jeszcze warto wiedzieć
W 2007 roku trasę wydłużono o dodatkowe pomieszczenia pod Kamienicą Oleśnickich. Dzięki temu zwiedzający mają dostęp do jeszcze większej części podziemnego labiryntu.
Przez 40 lat podziemiami zarządzał sandomierski oddział Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego. Po wyroku sądu obiekt przejęła gmina Sandomierz. Od tego czasu prowadzone są kolejne prace modernizacyjne i zabezpieczające.
Podziemia w Sandomierzu to efekt uboczny średniowiecznej zaradności – gdy zabrakło miejsca na powierzchni, kupcy kopali w dół. Nikt nie przewidział, że 700 lat później te piwnice staną się ratunkiem dla zapadającego się miasta i magnesem dla turystów.
Na zwiedzanie samej trasy wystarczy godzina z okładem, ale warto zarezerwować więcej czasu na spacer po Starym Mieście. Sandomierz to jedno z najlepiej zachowanych historycznych miast w Polsce – wąskie uliczki, zabytkowe kamienice, widoki na Wisłę. Podziemia to dobry początek lub uzupełnienie dłuższej wycieczki.
Kontakt: Podziemna Trasa Turystyczna, Rynek 10, 27-600 Sandomierz, tel. +48 451 079 489, e-mail: [email protected]. Więcej informacji można uzyskać także w Centrum Informacji Turystycznej przy Rynku 20, tel. 15 644 61 05.
