Rynek w Opatowie to miejsce, które na pierwszy rzut oka może wydawać się zwykłym prowincjonalnym placem. Nic bardziej mylnego. Pod stopami spacerujących turystów kryje się prawdziwe podziemne miasto – kilkaset metrów lessowych korytarzy i piwnic kupieckich z XIV-XV wieku. To właśnie te podziemia sprawiają, że wydłużony prostokątny plac staje się punktem wyjścia do fascynującej podróży w czasie.
Historia rynku sięga średniowiecza, kiedy Opatów był ważnym węzłem szlaków handlowych, w tym słynnego szlaku bursztynowego. Kupcy z całej Europy zatrzymywali się tu, by wymienić towary i odpocząć przed dalszą drogą.
- podziemne korytarze z XIV-XV wieku
- unikalna architektura ratusza w kamienicy
- rekonstrukcja studni miejskiej
- bogata historia handlu
- różnorodność stylów architektonicznych
Ratusz ukryty w kamienicy – nietypowe rozwiązanie
Kto szuka okazałego ratusza na środku placu, może się rozczarować. W Opatowie władze miejskie od wieków urzędują w jednej z zabytkowych kamienic przy pierzei rynku. I to nie byle jakiej – ratusz mieści się w najstarszej zachowanej kamienicy miasta, ozdobionej pięknymi podcieniami arkadowo-filarowymi.
To architektoniczne rozwiązanie nadaje opatowskiemu rynkowi specyficzny charakter. Zamiast dominującej bryły budynku na środku placu, wzrok przyciągają kolorowe fasady kamienic tworzących zwartą pierzeję. Niektóre z nich pamiętają jeszcze czasy świetności handlowej miasta, choć większość została przebudowana po licznych pożarach i zniszczeniach wojennych.
Centrum placu zajmuje rekonstrukcja studni miejskiej, wokół której ustawiono ławki i nasadzono trochę zieleni. To ulubione miejsce odpoczynku mieszkańców i punkt orientacyjny dla turystów.
Podziemna trasa – główna atrakcja rynku
Prawdziwa magia zaczyna się, gdy zejdzie się pod ziemię. Opatów leży na potężnych pokładach miękkiego lessu – skały osadowej, którą stosunkowo łatwo drążyć. Średniowieczni kupcy szybko to odkryli i zaczęli wykuwać pod swoimi domami głębokie piwnice.
W stałej, chłodnej temperaturze przechowywali najcenniejsze towary: wino z południa Europy, sól, drogie przyprawy ze Wschodu, tkaniny. Z czasem powstał cały podziemny labirynt połączonych korytarzy i komór ciągnący się pod całą płytą rynku. Gdy handel podupadł, piwnice opustoszały. W latach 70. XX wieku budynki na rynku zaczęły pękać – grawitacja przypomniała o niezabezpieczonych pustych przestrzeniach pod ziemią.
Dzięki staraniom profesora Z. Strzeleckiego podziemia zabezpieczono i przystosowano do zwiedzania. Całą trasę oddano turystom w 1984 roku. Dziś można przejść około 400-500 metrów lessowych korytarzy, zstępując nawet kilka kondygnacji w głąb ziemi.
W 1502 roku Opatów został doszczętnie zniszczony przez hordę tatarską. Według legend, młoda żona kupca ukryła się przed najeźdźcami właśnie w podziemnych piwnicach swojego domu. Miasto wyludniło się na długi czas, a odbudowa trwała dekady.
Co zobaczyć na rynku i w okolicy
Sam spacer po rynku zajmie około 30 minut, ale warto poświęcić więcej czasu na spokojne obejrzenie detali architektonicznych kamienic. Zwróć uwagę na różnorodność stylów – od renesansowych elementów po barokowe detale.
Wejście do podziemi znajduje się w jednej z kamienic przy pierzei rynku. Na fasadzie umieszczono tablicę upamiętniającą patrona trasy – profesora Strzeleckiego, który zabezpieczył nie tylko opatowskie lochy.
Tuż przy rynku warto zajrzeć do sklepów z krówką opatowską – lokalnym przysmakiem wpisanym na Listę Produktów Tradycyjnych. Ta ciągnąca się, intensywnie mleczna słodycz to obowiązkowy smakołyk każdego odwiedzającego miasto. Nie ma lepszego miejsca na jej zakup niż bezpośrednio w Opatowie.
Z rynku widać charakterystyczne wieże Kolegiaty św. Marcina – najcenniejszego zabytku miasta. Ta romańska świątynia z XII wieku znajduje się zaledwie kilka minut spacerem od placu. Warto połączyć zwiedzanie rynku z wizytą w kościele, gdzie można zobaczyć słynny „Lament Opatowski” – unikalny zabytek sztuki średniowiecznej.
Dla kogo jest opatowski rynek
Miłośnicy podziemi będą zachwyceni. Lessowe korytarze, wielokondygnacyjny układ piwnic, specyficzny mikroklimat – to wszystko tworzy niepowtarzalną atmosferę. Trasa jest na tyle dobrze zabezpieczona, że mogą z niej korzystać także rodziny z dziećmi (choć trzeba liczyć się ze schodami).
Pasjonaci historii docenią średniowieczny układ placu i możliwość zobaczenia autentycznych kupieckich magazynów sprzed setek lat. Sam rynek to też dobry punkt do zrozumienia, jak wyglądało życie w małych miastach handlowych dawnej Polski.
Nawet ci, którzy po prostu szukają spokojnego miejsca na odpoczynek, znajdą tu coś dla siebie. Ławki przy studni, niewielki ruch turystyczny (poza weekendami w sezonie), możliwość spokojnego posiedzenia z kawą i krówką – rynek w Opatowie nie przypomina zatłoczonych placów większych miast.
Praktyczne informacje – ceny, godziny, dojazd
Wstęp na sam rynek jest bezpłatny – można swobodnie spacerować po placu o każdej porze. Zwiedzanie podziemnej trasy turystycznej jest płatne, bilety można kupić w kasie przy wejściu do podziemi (w jednej z kamienic przy rynku). Ceny biletów należy sprawdzić na miejscu lub w lokalnym punkcie informacji turystycznej, gdyż mogą się zmieniać.
Godziny otwarcia podziemi są sezonowe – latem trasa jest dostępna codziennie, zimą mogą obowiązywać ograniczenia. Zwiedzanie odbywa się grupami, więc czasem trzeba poczekać na wyjście poprzedniej grupy. Warto zaplanować wizytę z kilkunastominutową rezerwą czasową.
Dojazd do Opatowa nie jest skomplikowany. Miasto leży na skrzyżowaniu szlaków komunikacyjnych z Kielc do Lublina i z Warszawy do Rzeszowa. Samochodem można dojechać drogą krajową nr 9 lub wojewódzkimi. Parking znajduje się w pobliżu rynku. Komunikacja autobusowa łączy Opatów z Sandomierzem (około 20 km) i Ostrowcem Świętokrzyskim.
Ile czasu przeznaczyć? Sam spacer po rynku to około 30 minut. Zwiedzanie podziemi zajmie kolejne 45-60 minut. Jeśli doda się do tego wizytę w Kolegiacie i chwilę na kawę z krówką, warto zarezerwować minimum 2-3 godziny. Opatów doskonale łączy się z wycieczką do pobliskiego zamku Krzyżtopór w Ujeździe – razem tworzą idealny plan na całodniową wycieczkę po świętokrzyskim.
Według legend i kronik Jana Długosza w Opatowie znajdowała się pierwsza polska komandoria zakonu templariuszy, sprowadzona przez księcia Henryka Sandomierskiego. Choć historycy spierają się o szczegóły, tajemnicza aura templariuszy dodaje miastu dodatkowego uroku.
Najlepsza pora na wizytę? Wiosna i jesień, gdy temperatura pod ziemią (stała przez cały rok) przyjemnie kontrastuje z warunkami na powierzchni. Latem w podziemiach panuje chłód, co może być zaletą w upalne dni. Zimą warto ubrać się cieplej – różnica temperatur między rynkiem a podziemiami może być odczuwalna.
